Fundacja PWPW im. Juliusza Kuleszy wyróżniona odznaczeniem „Dumni z Powstańców”

Z dumą i ogromną satysfakcją informujemy, że Fundacja PWPW im. Juliusza Kuleszy została wyróżniona przez Komitet Społeczny ds. obchodów 80. rocznicy Powstania Warszawskiego odznaczeniem „Dumni z Powstańców”.

Fot. BohaterON | Tomasz Tołłoczko  

Z dumą i ogromną satysfakcją informujemy, że Fundacja PWPW im. Juliusza Kuleszy została wyróżniona przez Komitet Społeczny ds. obchodów 80. rocznicy Powstania Warszawskiego odznaczeniem „Dumni z Powstańców”.

Odznaczenie zostało przyznane podczas uroczystości, która dziś odbyła się w Sali Balowej Pałacu na Wyspie w Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie. Monika Olbryś, Prezes Zarządu Fundacji PWPW, odebrała medal okolicznościowy z rąk Jana Witkowskiego ps. Jaś – Powstańca Warszawskiego.

To wyjątkowe wyróżnienie Fundacja PWPW otrzymała za wspieranie inicjatyw upamiętniających Powstanie Warszawskie oraz działalność edukacyjną na rzecz popularyzowania historii Polskiego Państwa Podziemnego oraz zaangażowanie w przedsięwzięcia z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu, wspieranie projektów historycznych i edukacyjnych, przypominających o działalności pracowników Wytwórni w konspiracji oraz o walkach o Redutę PWPW w czasie Powstania Warszawskiego.

W gronie wyróżnionych, do którego dziś dołączyliśmy znajdują się tak uznane instytucje jak: Muzeum Powstania Warszawskiego, Instytut Pamięci Narodowej czy Zakład Narodowy im. Ossolińskich.

Uczczenie pamięci Juliusza Kuleszy na stadionie warszawskiej Polonii

Pierwszy gwizdek sędziego przed meczem warszawskiej Polonii z mielecką Stalą został poprzedzony minutą ciszy w intencji pamięci Juliusza Kuleszy – Powstańca Warszawskiego, a także zagorzałego kibica Czarnych Koszul, czyli piłkarskiej drużyny z Muranowa.

Pierwszy gwizdek sędziego przed meczem warszawskiej Polonii z mielecką Stalą został poprzedzony minutą ciszy w intencji pamięci Juliusza Kuleszy – Powstańca Warszawskiego, a także zagorzałego kibica Czarnych Koszul, czyli piłkarskiej drużyny z Muranowa.

Rozgrywany na stadionie przy Konwiktorskiej mecz o awans do ekstraklasy był pierwszym spotkaniem obu drużyn po zimowej przerwie. Z uwagi na szczególny charakter meczu, na trybunach boiskowe zmagania obserwowali przedstawiciele PWPW S.A. i Fundacji PWPW im. Juliusza Kuleszy: Justyna Wasińska, Członkini Zarządu PWPW, oraz Monika Olbryś, Prezes Zarządu Fundacji PWPW im. Juliusza Kuleszy. W przerwie meczu obie panie i przedstawiciel Zarządu Polonii w asyście sztandaru trzymanego przez młodzików Polonii wyszli na murawę, gdzie uczczono pamięć Julka, a także podkreślono, że zarówno Polonia, jak i Wytwórnia były ważnymi instytucjami w jego życiu.

Spotkanie zakończyło się pewnym zwycięstwem Polonii aż 5:2, a strzelcami bramek byli: Dadok, Zjawiński, Salihu, Durmus i Kostorz. Mecz od pierwszej do ostatniej minuty trzymał w ogromnym napięciu, a pierwsza połowa zakończyła się zaledwie jednobramkowym prowadzeniem Czarnych Koszul. Bardzo dobry wynik tej potyczki zaowocował umocnieniem się na pozycji dającej szansę gry w barażach i niewielką stratą do drugiej lokaty, która gwarantuje bezpośredni awans do Ekstraklasy, za co oczywiście wszyscy trzymamy kciuki!

Juliusz Kulesza od zawsze kibicował warszawskiej Polonii, był jej zagorzałym fanatykiem. W 1938 roku poszedł na pierwszy w swoim życiu mecz piłkarski na stadionie przy ulicy Konwiktorskiej rozgrywany pomiędzy Czarnymi Koszulami a Warszawianką. Derby Warszawy zakończyły się takim samym wynikiem jak niedzielny mecz ze Stalą, czyli 5:2 dla Polonii, a także… rozpoczęciem wielkiej miłości Juliusza Kuleszy do drużyny z Muranowa.

Przez ponad 80 lat „Julek” obserwował z trybun Polonii nie tylko zdobywane dwukrotnie mistrzostwo Polski, lecz i tułaczkę po niższych ligach. Pan Juliusz zawsze wierzył, że Polonia wróci do ekstraklasy i ponownie zacznie sięgać po futbolowe laury, bo jak sam podkreślał: „Nie sztuką jest być kibicem drużyny, która jest na szczytach. Sztuką jest być nim w biedzie, w doli i niedoli”.

Ostatnim meczem, który na żywo z trybun obserwował Pan Juliusz, było spotkanie z Termalicą Nieciecza. Odbyło się ono 30 września 2024 r. i zakończyło się zwycięstwem drużyny gości. Jeżeli więc Pan Juliusz oglądał niedzielny mecz z trybuny „Niebo”, to na pewno uśmiechnął się po końcowym gwizdku, a następnie analizował szansę swojej ukochanej drużyny na powrót do najwyższej klasy rozgrywkowej, bo zobaczenie Czarnych Koszul na ekstraklasowych boiskach było jego ogromnym marzeniem towarzyszącym mu w ostatnich latach życia.

[Tekst został opublikowany w miesięczniku Życie Wytwórni nr 4/1280, a jego autorem jest Michał Przyborowski]

Pierwsza rocznica śmierci Juliusza Kuleszy, ps. Julek

Przedstawiciele Zarządu PWPW S.A. i Fundacji PWPW im. Juliusza Kuleszy uczcili pamięć i złożyli wieńce na grobie Pana Juliusza Kuleszy, ps. Julek na Cmentarzu Bródnowskim.

Przedstawiciele Zarządu PWPW S.A. i Fundacji PWPW im. Juliusza Kuleszy uczcili pamięć i złożyli wieńce na grobie Pana Juliusza Kuleszy, ps. Julek na Cmentarzu Bródnowskim.

W delegacji uczestniczyły Justyna Wasińska, Członkini Zarządu PWPW S.A. oraz Monika Olbryś, Prezes Zarządu Fundacji PWPW im. Juliusza Kuleszy.

Juliusz Kulesza od zawsze związany był z Polską Wytwórnią Papierów Wartościowych. Przed II wojną światową pracowali tu jego rodzice, a on sam w 1942 roku został praktykantem na stanowisku rysownika litograficznego w wytwórnianej Pracowni Artystycznej.

W Powstaniu Warszawskim był żołnierzem Armii Krajowej – najpierw jako łącznik, a następnie strzelec „Julek” w oddziale PWB/17/S. Od drugiego dnia Powstania do 26 sierpnia 1944 r. uczestniczył w walkach o Redutę PWPW.

Został odznaczony m.in. Krzyżem Walecznych, Krzyżem Kawalerskim i Oficerskim Orderem Odrodzenia Polski, Krzyżem Armii Krajowej i Warszawskim Krzyżem Powstańczym. W 2018 roku został awansowany do stopnia kapitana Wojska Polskiego. W 2023 roku został Honorowym Obywatelem m.st. Warszawy.

Juliusz Kulesza odszedł 5 lutego 2025 r. w wieku 96 lat.

Pan Juliusz nadal jest w naszych sercach wielkim, skromnym człowiekiem, którego całe życie przeplatało się z historią PWPW i który na zawsze pozostanie jej ważną częścią.

Cześć Jego Pamięci! Cześć i Chwała Bohaterom!

Wspieramy remont zabytkowych krużganków

Fundacja PWPW wsparła remont zabytkowych krużganków znajdujących się na terenie klasztoru przy ul. Senatorskiej 31.

Fundacja PWPW wsparła remont zabytkowych krużganków znajdujących się na terenie klasztoru przy ul. Senatorskiej 31.

Fundacja PWPW jako odpowiedzialna i zakorzeniona w historii Warszawy wsparła w formie darowizny pieniężnej inicjatywę remontu krużganków znajdujących się na trenie Parafię Świętego Antoniego z Padwy w Warszawie przy ul. Senatorskiej 31 w Warszawie. Celem udzielonego wsparcia jest zabezpieczenie, konserwacja i renowacja krużganków kościoła, zgodnie z obowiązującymi zasadami ochrony zabytków i standardami konserwatorskimi, co przyczyni się do zachowania tego wyjątkowego miejsca o wartości kulturowej i historycznej dla przyszłych pokoleń Warszawy i oraz w znacznym stopniu przysłuży się  ochronie dziedzictwa kulturowego i zachowania obiektów o znaczeniu historycznym.

Prowadzące do kościoła św. Antoniego z Padwy tuż przy wejściu do Ogrodu Saskiego – Krużganki to niezwykłe i bardzo poruszające miejsce na mapie Warszawy. Zostały tu umieszczone tablice upamiętniające wielkich Polaków, Bohaterów Ojczyzny , a przede wszystkim  Powstańców Warszawy.               

Krużganki są związane z wydarzeniami z czasów Powstania Warszawskiego, które miały miejsce także na terenie PWPW, bowiem jedna z zabytkowych tablic poświęcona jest pamięci rodziny kapitana Wiktora Korwin-Milewskiego oraz jego żonie Joannie i córkom: Ewie (12 lat), Barbarze (6 lat), Alicji (4 lata) i trzymiesięcznej Małgosi. Rodzina ta została zamordowana na terenie Wytwórni pod koniec sierpnia 1944 roku.

Niestety, czas odcisnął na krużgankach mocne piętno, stąd miejsce to pilnie wymaga koniecznego remontu. Przekazana przez Fundację PWPW darowizna zostanie wydatkowana na kontynuację kompleksowego remontu przestrzeni krużganków i dziedzińca przed kościołem, takie jak: modernizacja i remont instalacji technicznych, elektrycznej, sanitarnej, koszty architektury zieleni lub ułożenia nowej nawierzchni na terenie dziedzińca.

Niniejsze wsparcie zostało zainicjowane przez Członkinię Zarządu PWPW S.A., Panią Justynę Wasińską, a pomysł ten spotkał się z aprobatą i uznaniem ze strony Zarządu Fundacji, w skład którego wchodzą Monika Olbryś i Piotr Sitko.

Zachęcamy wszystkich do wspierania tej szlachetnej inicjatywy poprzez prowadzoną zbiórkę pod adresem: https://www.siepomaga.pl/uratuj-kruzganki

Zapraszamy do obejrzenia filmu Krużganki (reż. Grzegorz Waller)

Fundacja PWPW

Fundacja PWPW wspiera młodych lekkoatletów

Fundacja PWPW wspiera młodych lekkoatletów

Już po raz trzeci Fundacja PWPW wsparła Polski Związek Lekkiej Atletyki przy organizacji jednego z najważniejszych programów dla dzieci i młodzieży w polskiej lekkiej atletyce. 13 września 2025 roku Białystok stał się lekkoatletyczną stolicą Polski, a wszystko to za sprawą odbywającego się finału imprez Lekkoatletyczne Nadzieje Olimpijskie. 

575 zawodników z całej Polski spotkało się na stadionie „Zwierzyniec”, a ich rywalizację obserwowali i gorąco dopingowali m.in. mistrzyni świata i rekordzistka Polski w skoku wzwyż Kamila Lićwinko, Wojciech Nowicki mistrz olimpijski w rzucie młotem, Joanna Fiodorow — medalistka mistrzostw Europy w rzucie młotem, Tomasz Szymkowiak — olimpijczyk w biegu na 3000 m z przeszkodami czy Anna Jesień — olimpijka, brązowa medalistka mistrzostw Europy w biegu na 400 m przez płotki.

 

Zawodnicy startowali w lekkoatletycznym dwuboju, wybierając jedną konkurencję biegową oraz jedną techniczną. Do wyboru były biegi na 60, 300 i 600 metrów oraz skok w dal, skok wzwyż i rzut piłeczką palantową, a zmaganiom przyglądała się również Prezes Fundacji PWPW – Monika Olbryś, która jest już stałym gościem finału Lekkoatletycznych Nadziei Olimpijskich.

 

Finał w Białymstoku był nie tylko okazją do sportowej rywalizacji, lecz także świętem całej lekkoatletycznej społeczności. Organizatorzy podkreślali, że celem projektu jest inspirowanie młodych ludzi do uprawiania sportu, odkrywanie talentów oraz udowadnianie, że lekkoatletyka to dyscyplina dostępna dla każdego.

 

Bardzo się cieszę, że Fundacja PWPW angażuje się w tak ciekawe inicjatywy i jestem przekonana, że dziś na stadionie obserwowałam rywalizację niejednego przyszłego polskiego mistrza olimpijskiego – mówiła zaraz po zakończeniu sportowych zmagań Monika Olbryś reprezentująca Fundację PWPW.

 

Fundacja PWPW wydawcą ostatniej książki Juliusza Kuleszy

Podczas obchodów 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego zaprezentowała została ostatnia książka Juliusza Kuleszy pt. Spotkania.

Fundacja PWPW podczas obchodów 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego oraz zdobycia przez Powstańców gmachu Wytwórni zaprezentowała ostatnią książkę Juliusza Kuleszy pt. Spotkania.

Spotkania to swoiste pożegnanie i post scriptum do wspomnień Juliusza Kuleszy, wydanych pięć lat temu w książce Zapamiętane, w której autor powracał do miejsc szczególnie dla niego ważnych. Tym razem opowieść poświęcona jest ludziom – osobom, których spotkanie na drodze życia kształtowało osobowość autora.

Dzięki opisanym historiom czytelnik poznaje Juliusza Kuleszę w nieznanych dotąd odsłonach – jako małego chłopca spędzającego wakacje w przedwojennej Polsce, nastolatka obserwującego niemieckich żołnierzy na ulicach Warszawy we wrześniu 1939 roku czy żołnierza Powstania Warszawskiego. Lektura ukazuje także prywatne oblicze autora – męża, ojca i dziadka – pozwalając zajrzeć w głąb jego codziennych relacji i emocji.

Licząca ponad 300 stron książka pełna jest historii, które potrafią zarówno wywołać uśmiech, jak i wzruszyć do łez. Fotografie, które zamieszczono w książce pozwalają zobaczyć Juliusza Kuleszę w mniej znanych momentach jego życia, m.in. w dniu rozpoczęcia nauki w 1935 roku czy podczas pleneru malarskiego sprzed ponad 70 lat w Koniakowie.

81. Rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego i zdobycia przez Powstańców gmachu PWPW

4 sierpnia 2025 roku p.o. Prezesa Zarządu Fundacji PWPW Monika Olbryś oraz przedstawiciele Rady Fundacji PWPW wzięli udział w uroczystościach

4 sierpnia 2025 roku p.o. Prezesa Zarządu Fundacji PWPW Monika Olbryś oraz przedstawiciele Rady Fundacji PWPW wzięli udział w uroczystościach związanych z obchodami 81. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego i zdobycia przez Powstańców gmachu PWPW organizowanych przez Fundatora. Przedstawiciele Fundacji PWPW złożyli wieniec pod tablicą pamiątkową upamiętniającą bohaterów wydarzeń sprzed 81 lat.

W trakcie uroczystości zaprezentowano ostatnią książkę autorstwa zmarłego 5 lutego br. Juliusza Kuleszy – Powstańca Warszawskiego i uczestnika walk w obronie Reduty PWPW pt. Spotkania, której wydawcą jest Fundacja PWPW.

Podczas rocznicowych obchodów p.o. Prezesa Zarządu Fundacji PWPW Monika Olbryś w uroczystym przemówieniu ogłosiła zgromadzonym zmianę dotychczasowej nazwy Fundacji: z dumą i wzruszeniem ogłaszam, że Fundacja PWPW zmieniła nazwę na Fundację PWPW im. Juliusza Kuleszy.

Cześć i chwała Bohaterom!

DSC_7658_1
PlayPause
previous arrow
next arrow

fot. Rafał Jaworski PWPW

Dzień Dziecka z Fundacją PWPW w Domu Dziecka przy ul. Międzyparkowej

Z okazji Dnia Dziecka przedstawiciele Fundacji PWPW mieli ogromną przyjemność uczestniczyć w uroczystości zorganizowanej dla podopiecznych Domu Dziecka przy ul. Międzyparkowej w Warszawie.
Było to wyjątkowy dzień pełen uśmiechów, wzruszeń i wspólnych zabaw. Nie zabrakło prezentów, słodkości oraz animacji, które wywołały wiele radości wśród dzieci. Spotkanie było także okazją do rozmów, budowania relacji i okazania dzieciom, że są dla nas ważne.
Dziękujemy za ciepłe przyjęcie oraz możliwość wspólnego świętowania tego szczególnego dnia. To właśnie takie chwile utwierdzają nas w przekonaniu, jak wielką wartość ma wspólne działanie na rzecz najmłodszych.

 

💙 Fundacja PWPW – z sercem dla dzieci 💙

kpt. Juliusz Kulesza ps. Julek 19 V 1928 – 5 II 2025

Juliusz Kulesza urodził się 19 maja 1928 r. w Warszawie, jako jedyny syn Leona i Ireny z d. Krzyżanowskiej. Z zawodu był grafikiem, z pasji i przekonania pisarzem i historykiem. Jako strzelec uczestniczył w Powstaniu Warszawskim. Po wojnie napisał i opublikował wiele książek opowiadających o przeżyciach okupacyjnych i dokumentujących wydarzenia w trakcie Powstania.

Jego ojciec był zatrudniony w Państwowych Zakładach Graficznych, a potem – po ich przekształceniu – w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. On sam wychował się na Starym Mieście i Żoliborzu. Przed wybuchem II wojny światowej cała rodzina Kuleszów mieszkała w domu pracowniczym PWPW przy ul. Rybaki 35, potem przeniosła się na żoliborski plac Inwalidów, gdzie zastał ją wybuch II wojny światowej, a następnie wrócili na Rybaki. Mały Juliusz uczył się w szkole powszechnej Heleny Chełmońskiej, zasłużonej pedagog, uczestniczącej jeszcze w tajnym nauczaniu podczas zaborów. Szkoła miała charakter dość elitarny, wśród uczniów były córki wicepremiera, ministra przemysłu i handlu, ministra skarbu Eugeniusza Kwiatkowskiego oraz szefa Gabinetu Wojskowego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej generała brygady Kazimierza Schally’ego. Nauka przepojona była duchem patriotycznym, panował tam wręcz pewien patos.

Od najmłodszych lat Juliusz Kulesza pasjonował się historią. Nie ciekawiły go, jak wielu rówieśników, najnowsze modele samochodów, natomiast wręcz pochłaniał wszystkie powieści Walerego Przyborowskiego, Wacława Gąsiorowskiego, Henryka Sienkiewicza. Interesował go okres powstań – kościuszkowskie, listopadowe – a także epoka napoleońska, ale szczególną fascynacją darzył Powstanie Listopadowe i już jako dziesięciolatek potrafił wymienić z pamięci ponad pięćdziesięciu uczestniczących w walkach generałów. W ten właśnie sposób kształtowała się przyszła osobowość wnikliwego badacza dziejów. Zamiłowaniem do historii niejako rekompensował sobie brak praktycznego przygotowania do ewentualnej przyszłej służby wojskowej. Jako jedynak, cały czas otaczany był przez rodziców opieką  i nie było mowy choćby o harcerstwie.

W czasie wojny Juliusz Kulesza ukończył naukę w szkole powszechnej Marii Ostaszewskiej przy ul. Kniaźnina, a potem uczęszczał na tajne komplety gimnazjalne i wieczorowe kursy Szkoły Graficznej. Od 14. roku życia zaś – od września 1942 r. do lipca 1944 r. – był praktykantem – rysownikiem litograficznym i retuszerem w Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych. Po wkroczeniu Niemców PWPW została przemianowana na Staatsdruckerei und Műnze i stała się niejako przechowalnią ludzi. Przed wybuchem wojny przedsiębiorstwo zatrudniało około siedmiuset-ośmiuset osób, natomiast w czasie okupacji pracowało w firmie ponad dwa tysiące, podczas gdy znaczków pocztowych polskich nie było, zaś druk obejmował tylko okupacyjne banknoty i dokumenty. Na wielką skalę rozwinęło się fikcyjne zatrudnienie, wykorzystujące fakt nie panowania nad sytuacją przez nadzorujących PWPW dwóch niemieckich komisarzy czyli treuhänderów. Cały średni personel tworzyli Polacy, a z pracowników przedsiębiorstwa rekrutowali się członkowie późniejszej jednostki powstańczej strzelca „Julka”, grupy PWB/17/S.

Zgodnie z zarządzeniem władz niemieckich absolwenci szkół powszechnych zobowiązani byli do podjęcia pracy. Juliusz Kulesza został zatrudniony w dziale artystycznym rysowni praktykanta – rysownika litograficznego. Na tym stanowisku pracował praktycznie do wybuchu Powstania Warszawskiego, choć produkcja została zakończona już w końcu lipca, w związku z przybliżeniem się frontu wschodniego i ewakuacją niemieckich urzędów. Mimo panującej paniki, sprawy formalne okupanci załatwili solidnie, wypłacając wszystkim pracownikom odprawę.

1 sierpnia 1944 r., na kilka godzin przed godziną „W” do PWPW ciężarówkami przybyło czterdziestu kilku funkcjonariuszy Schutzpolizei z ciężką bronią maszynową i obsadziło gmach, tak że cały kompleks Wytwórni łącznie z blokiem mieszkalnym był właściwie niemiecką warownią. Dochodzące z Żoliborza odgłosy pierwszych strzałów wzbudziły czujność Niemców, spodziewających się natarcia. Pod wieczór rozpoczęło się uderzenie oddziałów powstańczych Zgrupowania „Gozdawa”, batalionu „Czarneckiego” od strony ulic Zakroczymskiej i Wójtowskiej. Atak od wewnątrz przeprowadzony przez grupę PWB/17/S sprawił, że 2 sierpnia kompleks gmachów PWPW został opanowany.

Kiedy Juliusz Kulesza zorientował się, że PWPW została zdobyta i znajduje się w rękach polskich uświadomił sobie, że powstanie jest tu i teraz, że on również może być powstańcem, że to jest jego moment i jego życie. Natychmiast popędził do Wytwórni, a impuls, który pchał go do działania był tak silny, że jak sam to określił gdyby się ojciec jak Rejtan położył w progu, to by po ojcu przebiegł.

Wraz z oddziałem Armii Krajowej PWB/17/S, do 26 sierpnia brał udział w obronie gmachu PWPW najpierw jako łącznik, a potem jako strzelec. Walczył pod rozkazami kaprala Romana Marchla „Roma”, dowódcy obrony bloku mieszkalnego Rybaki 35, jako wydzielonego obiektu w kompleksie PWPW i został odznaczony Krzyżem Walecznych. 23 sierpnia wieczorem Niemcy opanowali budynek przez zaskoczenie, do czego przyczyniła się znakomita synchronizacja natarcia. Po bombardowaniu przez sztukasy otworzyli silny ogień z broni maszynowej w okna farbiarni, stanowiącej kwaterę grupy, następnie z działek warzywnych pomiędzy wykopem kolejowym prowadzącym do Wisłostrady, a PWPW pięćdziesięciu żołnierzy ruszyło ławą. Powstańcy podjęli próby odbicia placówki, zaś strzelec „Julek” rozpoczął natarcie od ulicy Zakątnej wrzucając na rozkaz ‘Roma” przez okno butelki z benzyną.  Gdy Wytwórnię zajęli Niemcy wraz z dwoma kolegami krążył przez kilka dni po Starówce, chcąc za wszelką cenę przyłączyć się do resztek zgrupowania „Leśnik”, jako do tych, którzy ich znali ze wspólnych bojów. Po kapitulacji Powstania wyszedł z Warszawy wraz z ludnością cywilną trasą wiodącą przez Park Traugutta i pod wiaduktem Dworca Gdańskiego i znalazł się w Dulagu 121 w Pruszkowie, z którego dwa razy uciekł.

W 1945 r. Juliusz Kulesza zamieszkał w Łodzi, gdzie zdał maturę w liceum ogólnokształcącym im. Gabriela Narutowicza, a w latach 1946-1947 był ponadto piłkarzem KS „Spójnia”. W piłkę nożną grał już od najmłodszych lat jako junior Amatorskiego Klubu Sportowego Żoliborz. Od 1938 r. kibicował piłkarzom KS „Polonia” Warszawa, rozgrywającym mecze po sąsiedzku, bo przy ulicy Konwiktorskiej. Latem 1948 r. wrócił do Warszawy i rozpoczął studia w Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, od 1950 r., po połączeniu obu uczelni, noszącej nazwę Akademii Sztuk Pięknych.

W 1954 r. uzyskał dyplom na wydziale grafiki w pracowni prof. Tadeusza Kulisiewicza i rozpoczął kolejny owocny etap swego życia, jakim była praca zawodowa. Wstąpił do Związku Polskich Artystów Plastyków, uczestniczył w wielu wystawach krajowych i zagranicznych, kilkakrotnie również prezentował swoje prace indywidualnie. W latach 1956-1958 był członkiem grupy artystycznej „Korekta”. Przez ponad 30 lat pracował jako projektant grafiki użytkowej dla wydawnictw: około 800 jego projektów zrealizowanych zostało drukiem. W latach 1966-1972 był grafikiem telewizyjnego magazynu „Refleksje”. Prowadził także zajęcia nt. „Grafika współczesnej prasy” ze studentami wydziału dziennikarskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

O Powstaniu Warszawskim jednak nie zapomniał. Wyniesiona z walk pewność, że człowiek w pewnych momentach potrafi się wznieść ponad siebie oraz doświadczana osobiście bezinteresowność powstańców, dowodząca istnienia pewnych wartości ważniejszych niż racjonalność decyzji zwykłego życia, umocniły go  w przekonaniu, że są sytuacje w historii, które zdolne są wykrzesać w każdym człowieku najlepsze cechy ludzkie. To właśnie skłoniło Juliusza Kuleszę do zmiany zawodu i zajęcia się historią Powstania. Porzucenie plastyki uznał za swój obowiązek i za kontynuację służby powstańczej.

„Służba” historyka przyniosła w kolejnych latach kilkanaście książek o tematyce powstańczej i okupacji hitlerowskiej oraz wiele haseł do Encyklopedii Powstania Warszawskiego. Jako ich autor wielokrotnie był wyróżniany i nagradzany za działalność prowadzoną w kierunku utrwalania pamięci historycznej oraz przekazywania jej następnym pokoleniom. W maju 2015 r. otrzymał tytuł Kustosza Pamięci Narodowej przyznawany przez IPN. Opublikowana w 1996 r. wspólnie z Robertem Bieleckim książka „Przeciw konfidentom i czołgom” opowiadająca o oddziale 993/W, który zajmował się wykonywaniem wyroków na zdrajcach i Niemcach uhonorowana została nagrodą „Nike”, a wydany  w 2015 r. książkowy portret miejsca, w którym spędził dzieciństwo „Sen o Rybakach” doczekał się wyróżnienia w konkursie im. Hanny Szwankowskiej Varsaviana 2014/2015. Pojawił się także w kilku filmach dokumentalnych związanych z Powstaniem Warszawskim. Ostatnim filmem, w którym wziął udział był wyprodukowany przez Polską Wytwórnię Papierów Wartościowych fabularyzowany dokument historyczny pt. Powstanie Warszawskie Pragnienie Wolności z 2024 r.

Znakomity gawędziarz, obdarzony darem opowiadania, o niezwykle bogatej w mowie i piśmie, a przy tym pięknej stylistycznie polszczyźnie, został nominowany do tytułu Mistrz Mowy Polskiej. Życzliwy światu erudyta był zarazem człowiekiem niezwykle skromnym i pozytywnie myślącym o innych, a także wyróżniało go wyjątkowe poczucie humoru.

Za wieloletnie zasługi Juliusz Kulesza otrzymał Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Walecznych, Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, Krzyż Armii Krajowej, Warszawski Krzyż Powstańczy, Krzyż Partyzancki, Medal Wojska, medal Za Warszawę, medal „Za popularyzację Powstania Warszawskiego”, odznakę „Za zasługi dla Warszawy”, odznaki honorowe kombatanckich środowisk: zgrupowania „Leśnik”, zgrupowania „Róg”, batalionów „Dzik” i „Pięść”.

Przez całe życie pozostał bezpartyjny, należał jedynie do Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej, Związku Powstańców Warszawskich i Polskiego Towarzystwa Historycznego.

W 2018 roku został awansowany przez Ministra Obrony Narodowej do stopnia kapitana Wojska Polskiego. W 2023 r. został Honorowym Obywatelem Warszawy.

 

  1. Z Tasiemką na czołgi, Warszawa: Czytelnik, 1979, 1984, Warszawa: PWPW S.A., 2014.
  2. Reduta PWPW, Warszawa: PAX, 1989.
  3. Sierpień przez całe życie, 1994.
  4. Batalion DZIK w Powstaniu Warszawskim, opracowanie zbioru dokumentów, 1994.
  5. Przeciw konfidentom i czołgom (wspólnie z Robertem Bieleckim, wyróżniona nagrodą „Nike”), 1996.
  6. Starówka. Warszawskie Termopile 1944, 1999.
  7. W murach Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych, 2003.
  8. Garłuch. 7 pułk piechoty AK, 2004.
  9. Bohaterowie dwóch miast, Warszawa: Instytut Historii PAN, 2006.
  10. Powstańcza Starówka. Ludzie i ulice, 2007.
  11. Bankowe szańce (wspólnie z Edmundem Baranowskim), Warszawa: Askon, 2009
  12. Między Baranem a Narutowiczem. Zapiski warszawskiego łodzianina, 2010.
  13. Żyrafa przeciw panterom. IV Zgrupowanie żoliborskiego Obwodu AK w Powstaniu Warszawskim, 2010.
  14. Warszawskie gry wojenne. Wspomnienia z lat wojny, okupacji i Powstania Warszawskiego (wspólnie z Edmundem Baranowskim), Warszawa: WIS, 2011.
  15. Podziemny futbol 1939-1944, Warszawa, 2012.
  16. Zakazane gole. Futbol w okupowanej Warszawie, Warszawa: Instytut Wydawniczy Erica, MPW, 2014.
  17. Z wyroku Polski Podziemnej, Warszawa: Mireki, 2015.
  18. Sen o Rybakach, Warszawa: PWPW S.A., 2015.
  19. Zapamiętane, Warszawa: PWPW, 2020.
  20. 101 moich plastyków, Warszawa, PWPW, 2022.
  21. Staromiejskie Zgrupowanie „RÓG”. Kalendarium. Warszawa, IPN, 2024.

 

DSC_0014_1
PlayPause
previous arrow
next arrow

fot. Rafał Jaworski PWPW

Fundacja mecenasem nagrody w kategorii varsaviana

29 listopada w Zamku Królewskim w Warszawie podczas otwarcia Targów Książki Historycznej, przyznane zostały Nagrody Klio. Fundacja Polskiej Wytwórni Papierów Wartościowych została w tym roku mecenasem nagrody w kategorii varsaviana. 
Laureatami zostali:

  • Nagroda I stopnia – Mariusz Klarecki, Zrabowana Warszawa. Straty w prywatnych zbiorach i artystycznych kolekcjach mieszkańców Warszawy w latach 1939-1940

  • Nagroda II stopnia – Filip Kalinowski, Niechciani, nielubiani. Warszawski rap lat 90.

  • Wyróżnienie – Encyklopedia getta warszawskiego

Nagrody wręczyła Monika Olbryś, pełniąca obowiązki Prezesa Zarządu Fundacji PWPW.

Gratulujemy wszystkim laureatom i nominowanym w tym wyjątkowym konkursie.